Nadeszły długo wyczekiwane, nasze ukochane... Czas przecen to niesamowity okres w centrach handlowych. Kiedy przyjrzymy się temu wszystkiemu na spokojnie z boku, dostrzeżemy wtedy to szaleństwo panujące wokoło. Centra są niczym ule, a my jesteśmy latającymi owadami.
Jestem osobą, która kocha zakupy, a czas spędzany na uzupełnianiu garderoby sprawia mi przyjemność, jednak z chwilą rozpoczęcia się wyprzedaży, tracę cały zapał. Trochę mnie to przeraża. Serio... Te gigantyczne kolejki do przymierzalni, następnie jeszcze dłuższe kolejki do kas, a prezentacja sklepu pożal się boże, jakby przed chwilą przeszło tornado. Poza obowiązująca kolekcją, tyle dodatkowych ubrań przywiezionych z magazynów. Wszystko w nieładzie, a część rzeczy na podłogach. Nie wiadomo, na co się zdecydować. W związku z wszechobecnym rozgardiaszem, staram się, aby chociaż w mojej małej głowie panował porządek. Mam 3 proste zasady, których się trzymam, gdy chcę coś kupić w atrakcyjnej cenie na wyprzedażach.
Niezbędniki
Przed udaniem się na zakupy, kiedy na witrynach
gości zapraszające S A L E,
robię listę rzeczy niezbędnych, tych konkretnych, które są mi potrzebne
i się tego po prostu trzymam. Uwierzcie
ani ja, ani Wy nie potrzebujecie kolejnej bluzeczki, bluzuni,
bluzeczuni z falbaneczkami na guziczki. Zdajemy sobie sprawę, że
wszystkie potrzebujemy
uniwersalnych, basicowych ubrań, jednak już na miejscu w sklepie porywa
nas zakupowe szaleństwo i zapominamy o tym, czego tak naprawdę
poszukujemy. Styrane wracamy do domów, otwieramy torby i okazuje się, że
mamy dodatkowe, kompletnie niepotrzebne ubrania,
których nigdy nie założymy, bo nie pasują do naszego stylu i pozostałej
części garderoby. Koniecznie nauczmy się robić listę rzeczy niezbędnych:
biała marynarka, czarny t-shirt, skórzane sandałki. W momencie wejścia
do sklepu skupiamy się tylko i wyłącznie na tych rzeczach. Szukamy
wzrokiem pożądanych kolorów i tylko w tych kierunkach podążamy.
Oczywiście fajnie jest kupić sobie jakąś perełkę, ot coś, co nam się po
prostu spodobało, ale takie rzeczy zostawmy na koniec.
Nie barachło
Kolejna zasada dotyczy tego, aby na
wyprzedażach skupić się na rzeczach dobrej jakości, które posłużą nam na
dłużej niż 2 prania. Moim zdaniem wyprzedaże są po to, aby móc pozwolić
sobie na ubrania, na które na przykład szkoda nam pieniędzy i uważamy,
że ich cena początkowa widniejąca na metkach jest po prostu za wysoka. Żadne
bluzki z chamskiego poliestru w tym wypadku nie wchodzą w rachubę.
Niekoniecznie na teraz
Moja mama zawsze śmieje się ze mnie,
kiedy na zimowych wyprzedażach kupuję krótkie spodenki, a wraz z
letnimi wracam z zimowym płaszczem. Dlaczego to robię? Ubrania, które
nie są do noszenia na teraz są najtańsze. Takim sposobem na aktualny
okres wakacyjny mam 3 pary jeansowych szortów, których ceny wahały się w
granicach 29-39 zł. Czy nie było warto? Oczywiście, że było! Kiedy
nadeszły cieplejsze dni, z satysfakcją patrzyłam na swoje spodenki kupione
wcześniej. Niczym nie różniły się od jeansowych szortów z najnowszej
kolekcji, których ceny wahały się od 89 zł do nawet 139 zł!Bluzka, torebka: Zara Spodenki: H&M Buty: Mango
zdecydowanie się z Tobą zgadzam. ja teraz na wyprzedażach kupiłam płaszcz na jesień przeceniony o 180 zł i wełniany sweter.
OdpowiedzUsuńNo... to jest fajne :) kupowanie rzeczy dobrej jakości o wiele taniej... :)
UsuńŚwietne porady! Ja na co dzień sięgam właśnie po rzeczy typu basic. Kiedy rozpoczynają się wyprzedaże szukam czegoś wyjątkowego i najczęściej są to rzeczy, które właśnie po dwóch praniach są do wyrzucenia, bo nie patrzę na jakość - czyli wszystko na odwrót. :P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ♥
No to źle :) przestaw się!
UsuńJa akurat z daleka omijam wyprzedaże :)
OdpowiedzUsuńale w ogóle?
Usuńuroczo wyglądasz :) ja muszę się na jakieś wyprzedaże wybrać :D
OdpowiedzUsuńteraz szaleństwo panuje...
UsuńTorebka oryginalna podoba mi się :)
OdpowiedzUsuńte plisowane spodenki są cudne!
OdpowiedzUsuńha! wystawiłam je na sprzedaż, bo już mi się znudziły... ;)
UsuńTen Twój psiak jest uroczy !!! Zapomniałam o czym był post ! :) :) :)
OdpowiedzUsuńKiedyś szalałam na wyprzedażach, teraz spokojnie zaczynam od neta. zazwyczaj dodaję sobie do koszyka to, co mi się podoba już jako nowa kolekcja a potem cierpliwie czekam do wyprzedaży. Wtedy nie przeszukuję nerwowo całego asortymentu, tylko sprawdzam o ile przecenili. no chyba, że coś jest extra i muszę to mieć już, ale to są sporadyczne wypadki.
Pozdrawiam cieplutko :) :) :)
No super sposób!
UsuńTeż nie przepadam za wyprzedażami w sklepach stacjonarnych, wolę te online bez kolejek ;)
OdpowiedzUsuńMiłego dnia, DaisyLine
wszystko chyba woła szybko i sprawnie... :)
UsuńKoszula jest super:**
OdpowiedzUsuńbuziaki:*
WWW.KARYN.PL || FACEBOOK || INSTAGRAM
dzięki.
UsuńTeż ostatnio załapałam się na wyprzedaże, ale od dawna nie kupuję w sklepach stacjonarnych i korzystam wyłącznie ze sklepów internetowych. Tam kupiłam sobie tą sukienkę : http://matshop.pl/product-pol-2088-Sukienka-Jungmob-Jungle-Dress-multicolor.html
OdpowiedzUsuńJest prześliczna i w pełni spełnia wszystkie moje oczekiwania!
ja nie do końca lubię kupować przez neta, zawsze muszę przymierzyć.
UsuńRacja, ubrania, które nie są do noszenia na teraz są najtańsze :) też kilka razy złowiłam na zimowych, szorty jeansowe jedne za 10 zł, drugie za 19 zl :) hehe także opałaca się czekać :)
OdpowiedzUsuńświetna torebka i bluzka <3
super wyglądasz :)
Dzięki.
UsuńOj okres promocji to czasami czas zguby :D
OdpowiedzUsuńno niestety niby wszystko takie tanie, okazje, ale jak przychodzi co do czego to nasz portfel się kurczy niemiłosiernie...
UsuńSkad ja to znam ;) Szczerze to nie lubie chodzic po sklepach stacjonarnych .. nawet jak zrobia jakies przeceny to w wiekszosci przypadkow jest nadal slabo. Nie odczuwam wewnetrznej potrzeby posiadania nowosci, wiec tez czekam na wyprzedaze posezonowe itp. Duzo ciekawych rzeczy jesli chodzi o sklep Mango udalo mi sie znalezc dzieki tej stronie http://alerabat.com/kody-promocyjne/mango Chyba sie troche uzaleznilam od tych zakupow .. prawie codziennie wieczorem zdarza mi sie przegladac rozne oferty. Powoli zaczynam sie bac o nasz zwiazek .. bo chlopak zaczyna juz troche marudzic ;)
Usuńhaha :) no tak to już jest z facetami. My latamy za szmatkami, a oni są bardziej praktyczni.
UsuńFajne rzeczy upolowałaś i słodki piesek♥
OdpowiedzUsuńMój blog
:)
Usuń