poniedziałek, 25 września 2017

Nie będę chodzić w szpilach, czyli czarne Superstary i czarny Morris w roli głównej



Nigdy nie byłam fanką butów na niebotycznych obcasach. Ja wiem, że w tego typu obuwiu większość z nas jest pozornie bardziej seksi, ma dłuższe nogi, no i przede wszystkim porusza się w ten charakterystyczny sposób - kołysząc bioderkami, przykuwając spojrzenia płci przeciwnej i nie tylko! No niestety u mnie to tak nie wygląda. Zupełnie nie... Mniej więcej ja w szpilkach wyglądam jak pajac na szczudłach. Nie jestem typem uwodzicielki, jeśli można to tak nazwać. Z jednej strony chciałabym taka być, z drugiej wiem, że to niemożliwe. Tu chciałabym pozdrowić moją mamitę, która stwierdzi pewnie, że kupiłam okropne buty, bo wolałaby mnie widzieć w bardziej eleganckiej wersji, ale cóż mamo! był czas przywyknąć przez 27 długich lat.


Jesień to czas deszczy i niepogody. Na chodniku mokre liście. Uważam, że szpile na nogach w takich warunkach, to naprawdę nie jest dobry pomysł. Niezaliczenie gleby wiąże się z cudem. Dlatego szczególnie o tej porze roku preferuję wygodne botki lub obuwie sportowe. Moim wyborem na tę jesień są całkowicie czarne Superstary. Nigdy nie byłam fanką tego modelu, ale wystarczyło, że je założyłam i już wiedziałam, że muszą być moje i przechodzę w nich całą tegoroczną jesień. Zdecydowałam się na całkowicie czarne, bo nie dość, że jestem z tych wygodnickich, to przede wszystkim praktycznych. Zgodzicie się chyba ze mną, że Superstary nie są wcale gwiazdami tego postu, należy on do innego gwiazdora...
A jaki jest Wasz wybór obuwia na jesienną niepogodę?

29 komentarzy:

  1. Zwykle jesienią chodzę w Conversach oraz niskich, czarnych trzewiczkach, a na bardziej eleganckie okazje zakładam zamszowe pantofelki <3
    - mój blog -

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha,przypomniało mi się po przeczytaniu posta, a konkretnie stwierdzeniu o pajacu na szczudłach, o swojej obronie. Na uczelni u nas była tak śliska podłoga, że ja nawet w mokasynach jeździłam jak na lodowisku. A na obronę w (genialnie!) udałam się w co prawda nie najwyższych, ale najcieńszych szpileczkach. I jak na szczęście, mimo tylu lat w murach uczelni, błądziłam po korytarzach w poszukiwaniu sali. 😂😂 Teraz sie z tego śmieję, ale jak błąkałam sie tam cała w stresie, z komputerkiem, i "jak na szczudłach" to nie było mi do śmiechu 😁

    OdpowiedzUsuń
  3. buty są świetne, ale psiak jednak odgrywa tu pierwszoplanową rolę:D cudowny !
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam taki czas, że na blogu pokazywałam tylko obcasy (ok, trochę współprac) mimo że niezbyt potrafie w nich chodzić. Dziś jakiekolwiek wydają mi się na pograniczu kiczu przez laski z Instagrama. Ubrałam swoją torebkę Korsa ostatnio, selmę mini (czarno-srebrną) i czarne botki i czułam się jak dziunia. Nawet jak bym chciała je nosić częściej, to trudno mi się czuć w nich ok już pomijając to jak z nich chodzę. Na jesień wybieram bikery, sztyblety i kalosze z Huntera. Na Conversy i inne sneakersy jest mi za zimno. A superstary są super, moja mama mówi że jej ulubione buty i ona na pewno bałaby "dumna" z Twojego wyboru :)

    Powiem Ci że podoba mi się tu i zostanę na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) z tymi dziuńkami trafiłaś haha :) mam identyczne odczucia... pozdrawiam bejbe :)

      Usuń
  5. przez lata uznawałam tylko buty na obcasie :)
    mam tone szpilek, takich nawet po 18 cm
    ale przestałam chodzić.... teraz tylko klapki i adidaski :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zwykle jesienią wybieram do chodzenia psa 😂 i chodzę z nim po lesie ☺ też nie jestem typem uwodzicielki i generalnie biegam w czymś płaskim albo na platformie bo jednak lubię się wyciągać na wysokość bez kręcenia bioderkami 😂 Buziole 😙

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no tak... ja nie wybieram psa... ja jestem z nimi nierozłączna, jak dodatkowe dwa moje cienie... :)

      Usuń
  7. superstary zawsze najlepiej <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz ja nie byłam do nich przekonana przez wiele sezonów, aż założyłam...

      Usuń
  8. Najwybitniejsze najlepsze!
    Zapraszam również do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie moge sie napatrzec na twojego zwierzaka:* cudowny jest no

    Buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  10. Superstary to moje ulubione buty ! Zakochałam się w Twoim psiaku <3

    nouw.com/roksanaryszkiewicz

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty masz Jagodę! To znaczy masz psa, którego sobie wymarzyłam już trzy lata temu i mąż obiecał mi ją sprezentować na 30 urodziny! (jeszcze tylko 4 lata i 4 miesiące!). Jaka ona jest piękna!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pugslovefood&fashion , Blogger