niedziela, 23 kwietnia 2017

Warunki szczęścia


Budzę się, otwieram oczy, wstaję i znów muszę patrzyć w to cholerne lustro. Brzmi znajomo? Trafiłam w czuły punkt? Dobrze, takie było moje zamierzenie. Czasami pytamy siebie: "Dlaczego jestem taka, jaka jestem?". Miewamy myśli, że chcielibyśmy/łybyśmy być kimś innym, porzucić własne ciało, a nawet życie. Skąd biorą się u nas takie problemy z samoakceptacją? Jakie czynniki powodują, że nie lubimy otaczającej nas rzeczywistości?


Możemy spotkać się ze stwierdzeniem, że to wina tego chorego świata. Otóż nie... Świat jest piękny, to my - ludzie jesteśmy za to wszystko odpowiedzialni. My sami zakładamy sobie na szyję tę pętlę. W głowie siedzi: "Będę szczęśliwa pod warunkiem, że: znajdę dobrą pracę, będę miała partnera, mój status finansowy się poprawi.". Te straszne warunki. Uzależnianie swojego szczęścia od osób i rzeczy materialnych jest pułapką. To studnia bez dna, zawsze będzie nam mało i mało. Dlaczego po prostu nie możemy założyć, że już jesteśmy szczęśliwi, właśnie w tym momencie. To, co jest teraz nazwać szczęściem. Nie umiemy się cieszyć z tego, że żyjemy. Sens to być, a nie mieć.



Czy to znaczy, że mamy stać w miejscu, spocząć na laurach? Cieszyć się tylko tym, co mamy i do niczego nie dążyć? Chyba nikt nie chce, żeby tak to wyglądało. Musimy nauczyć się żyć. Po prostu. Mam wrażenie, ze to przychodzi z wiekiem. Ta świadomość i prawdziwy sens. Każdy z nas będzie to widział inaczej. Różnimy się i piramida wartości to indywidualna sprawa. Dla jednej osoby priorytetem będzie zdrowie, dla drugiej rodzina lub pieniądze. Wygląd również bywa ważny. Dążymy do określonych kanonów piękna, które sami narzuciliśmy. Media lansują, co ma być na topie. Kobiety uważają, że nie mają prawa być szczęśliwe, bo nie są wystarczająco szczupłe i wysportowane.
Wszystko może stać się wymówką na drodze do szczęścia. To nasza ucieczka od bycia nastawionym na dobro. Dlaczego? Bo nie umiemy się cieszyć. Nikt nas tego nie nauczył. Wpoili w nas to, żeby wciąż dążyć do bycia lepszym i od dzieciństwa nieprzerwanie ten kołowrotek się kręci. Szczęście to stan, który jest z nami zawsze i wszędzie.


Bycia szczęśliwym człowiekiem trzeba się nauczyć. My - ludzie zdecydowanie za dużo myślimy. Spójrzmy przykładowo na moje mopsy. Wystarczy, że zjedzą, przytulą się do swojej pani i to jest ich definicja szczęścia. Proste przyziemne rzeczy. Mam wrażenie, że tego, jak żyć powinniśmy uczyć się od bardziej prymitywnych stworzeń.


17 komentarzy:

  1. "Wszystko może stać się wymówką na drodze do szczęścia." - to zdanie najbardziej do mnie trafiło. I bardzo mądrze piszesz :)

    ~ mój blog ~

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nigdy nie chciałabym być innym. Zbyt wiele włożyłam w to, żeby być taka, jaka jestem teraz żeby to zaprzepaścić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne... bardzo istotna jest praca nad sobą.

      Usuń
  3. Ujęłaś wszystko w zdaniu "Musimy nauczyć się żyć". A wielu z nas nie potrafi. To niestety dość trudne.

    OdpowiedzUsuń
  4. nooo masz sporo racji! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mądrze napisałaś! "Bo nie umiemy się cieszyć"- wydaje mi się, że to szczera prawda. I to bardzo smutna prawda. A tego też trzeba się nauczyć- cieszyć i doceniać :)
    Piękny masz ten kombinezon <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie wyglądasz. Masz sweet pieska. Pozdrawiam
    jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny kombinezon, kobiecy i romantyczny.
    Miłego dnia, DaisyLine

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne podsumowanie tematu :)!!!
    Świetna stylizacja :)!!!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pugslovefood&fashion , Blogger