czwartek, 17 sierpnia 2017

Kombinezon w czerwieni

Kombinezon w czerwieni

Kombinezony to jedne z moich ulubionych elementów garderoby. Szczególnie latem często się na nie decyduję. Niektórzy twierdzą, że bardzo trudno dobrać odpowiedni kombinezon, ja jakoś nigdy tego nie odczułam. W większości przymierzanych czułam się po prostu dobrze. Jedynym minusem tego typu ubrań jest moment, gdy chcemy skorzystać z ubikacji. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie jest to dość irytujący rytuał szczególnie w momencie, gdy mamy na sobie jeszcze wierzchnią warstwę w postaci żakietu czy kardiganu. No, ale cóż czasem trzeba pocierpieć lub utrudnić sobie życie.
Lubicie tego typu ubrania?

 Kombinezon i torba: Zara  

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Codzienność

Codzienność

Lubię te dni.
Takie zwyczajne.
Bez napięcia i stresu.
Czas płynie wolno.
Nie przejmuję się niczym.
Nic nie zaprząta mojej głowy.
Myśli nie krążą.
Spokój. Niech trwa...

 Kardigan: Mango   Sukienka: Bershka   Sandałki: Zara   Torba: Stradivarius 

sobota, 29 lipca 2017

Zielony kolorem nadziei

Zielony kolorem nadziei

Wszystko się wali, pali, układa nie po naszej myśli. Wydaje się, że nic już nigdy nie będzie takie samo, nie będzie dobrze. Znacie to? (Pomijam okres czasowy każdego miesiąca, gdzie towarzyszy nam PMS.) Chciałabym dziś wyjść do Was z postem z przesłaniem...


Nigdy nie wiadomo, co przyniesie nowy dzień, dlatego też w sytuacjach ciężkich nie poddawajmy się. Ja wiem, że czasem wszystko naprawdę się pieprzy, ale nie znaczy to, że mamy obrażeni odwrócić się plecami do naszego życia. Wszystko jest po coś. Każdy dzień uczy nas nowego. Do niektórych wydarzeń z przeszłości uśmiechniemy się w myślach, inne musimy przyjąć z pokorą na klatę. Bezsprzeczne jest jednak to, że codziennie uczymy się. Doświadczenia bywają dobre i złe, miłe i takie, o których chciałybyśmy/libyśmy zapomnieć, jednak każde z nich kształtuje nas, sprawia, że jesteśmy po prostu sobą, jedyni i niepowtarzalni.
Z biegiem lat dostrzeżemy, że za każdym razem udawało nam się wybrnąć z sytuacji, które były bez wyjścia. Jednak zaświeciło to światełko w tunelu. Pamiętajcie zawsze zaświeci, prędzej czy później. Ja wiem, że nikt z nas nie lubi czekać, jednak musimy nieraz dać sobie na wstrzymanie i poczekać z nadzieją na lepsze jutro.


Moja marynarka w kolorze ostrej zieleni ma symbolizować tę nadzieję. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak kolory wokół nas mogą wpływać na nasz nastrój. Ubierajmy się barwnie szczególnie w okresie jakiegoś życiowego "kryzysu". Pamiętajcie po burzy zawsze świeci słońce, czasem nawet zdarza się wielobarwna tęcza. A nadzieja wcale nie jest matką głupich.




Marynarka: Zara   T-shirt: Mango   Szorty: H&M   Sandałki: Badura    

poniedziałek, 24 lipca 2017

Ten ma to, a ten ma tamto

Ten ma to, a ten ma tamto

Czy marka jest ważna? Czy metki na ubraniach się liczą? Ogromne loga firm na odzieży to powracający trend. Czy ma sens? Czy jest nam to do czegokolwiek potrzebne? Nie obejdziemy się bez tego? Oczywiście i w tej dziedzinie życia różnimy się między sobą.
Pierwszą grupę stanowią ludzie - "fura, skóra i komóra" - typowi lanserzy, którzy poprzez ubrania chcą zakomunikować światu, że są lepsi. Pokazują na co ich stać. Ego zwycięża. Wciąż kupują i powiększają swą garderobę, powoli zatracając sens. Liczy się tylko to, aby inni mówili "wow". Powierzchowność charakteryzuje ten typ.
Natomiast druga grupa to kolekcjonerzy. Osoby, które kupują rzeczy markowe dla własnej przyjemności. Te zakupy są przemyślane. Osoby te wybierają propozycje ponadczasowe, klasyczne. Liczy się dla nich jakość. Absolutnie nie chodzi w tym przypadku o paradowanie z wielkim logiem.


Sama miałam przyjemność pracować w markowym salonie, gdzie ceny ubrań u niejednej osoby spowodowały zawrót głowy. Zadaje sobie pytanie czy warto?  Czy poczujemy się lepiej zakładając sukienkę za 2 tysiące. Co zmieni to w naszym życiu? Jaki ma być tego sens? Nigdy chyba tego nie zrozumiem... Poprzez ciuchy chcemy pokazać, że jesteśmy lepsi, mądrzejsi, zaradniejsi. "Ha! Mnie na to stać, a Ciebie nie. Osiągnęłam więcej." Straszne...
Jedyną rzeczą, o jakiej marzę jest torebka Chanel 2.55 (wiedziałyście?, że nazwa pochodzi od daty, w której powstała - luty 1955 roku). Jeżeli kiedyś zdecyduję się na owy zakup to tylko i wyłącznie ze względu na fakt, że jest to model tworzący historię mody, jest to ikona wśród torebek. Niesamowitym uczuciem byłoby ją później przekazać córce, wnuczce.
Jestem ciekawa Waszego głosu w tym temacie? Jaki macie pogląd na otaczające nas i wszechobecne loga?

Bluzka: Zara   Shorty: Pull&Bear   Torba: Reserved   Pierścionek: Apart

piątek, 14 lipca 2017

A capsule wardrobe - marynarka

A capsule wardrobe - marynarka

Coś "na plecy" to według mnie kolejny must have każdej garderoby. Wiem, że są gusta i guściki, ale ja zdecydowanie w tej kwestii preferuję większe, ala męskie marynarki. Taliowane, krótsze żakiety to zdecydowanie nie moja bajka. Są one dla mnie za "grzeczne". Uważam, że marynarki nadają stylizacjom tego czegoś, stylu, szyku, nutki nonszalancji. Ponadto uwielbiam, kiedy damskie outfity posiadają lekko męski charakter. Paradoksalnie mam wtedy wrażenie, że podkreślona jest nasza kobieca siła.

Jeżeli chodzi o kolor lub deseń na marynarkach, to pod tym względem jestem otwarta. Lubię rozwiązania stonowane jak i wyraziste. Najważniejszą kwestią jest to, aby w marynarce czuć się jak w drugiej skórze, aby czuć się swobodnie, absolutnie jej zdaniem nie jest usztywnienie nas. 
A czy u Was marynarki to również podstawa garderoby i dopełnienie wielu stylizacji?
 
 Marynarka: Mango  T-shirt: Zara  Shorty: Pull&Bear  Torba: Promod  Łańcuszek: Yes  Pierścionek: Apart

środa, 12 lipca 2017

Nieustające starania

Nieustające starania

Dobry wygląd to codzienna walka. Dobry wygląd to codzienna rutyna. Nie ma nic za darmo, nic nie zrobi się samo. Na nasz wygląd zewnętrzy wpływ ma dosłownie wszystko. Ważne jest właściwe odżywianie, odpowiednia pielęgnacja twarzy i ciała, ćwiczenia, ubiór, nasza równowaga wewnętrzna.
Wiemy nie od dziś, że nie ma ludzi brzydkich, są po prostu zaniedbani. Lenistwo i brak chęci wprowadzania zmian w naszym życiu powodują, że spoczywamy na laurach. Patrząc na zdjęcia gwiazd i celebrytów stwierdzamy krótko - photoshop. Może jest to racja, tylko jeśli my stanęlibyśmy obok osoby ze zdjęcia, ta postać prezentowałaby się bez poprawek nadal 100 razy lepiej od nas. Lubimy innym wytykać ich wady, ponieważ wiemy, że sami też je mamy i chcemy się dowartościować. W ten sposób trochę zwalniamy się z obowiązku starania się. Jeżeli inni nie są idealni, my też nie musimy być. Perfekcji jednak nie należy mylić z troską o siebie, o swoje ciało, o swoje zdrowie. Możemy w swoje codzienne, rutynowe zajęcia wprowadzić takie, które sprawią, że na pewno poczujemy się lepiej.

1. Manicure, pedicure.
2. Codzienny makijaż i demakijaż.
3. Picie wody z cytryną na czczo.
4. Maseczki.
5. Sport.
6. Spacery.
7. Czytanie książek.
8. Masaże.
9. Rozmowy z najbliższymi.
10. Medytacje.
11. Odprężające kąpiele.
12. Słuchanie ulubionej muzyki.


Dopiszcie do powyższej listy wszystko to, co uważacie za stosowne. Dbajmy o siebie, ale nie dążmy do wyimaginowanych ideałów. Starajmy się być najlepszą wersją siebie.


Sweter: Zara   Spódnica: Sh    Buty: Ryłko

środa, 5 lipca 2017

Wszystko na teraz

Wszystko na teraz

Jesteśmy tacy niespokojni, tacy niecierpliwi. Chcemy wszystko na teraz. Chcemy wszystko od zaraz. Już! Nie jesteśmy wytrwali, wcale a wcale. Zaczynamy coś robić, coś staje się dla nas priorytetem, po chwili jednak nadchodzi zwątpienie i zrezygnowani porzucamy to. Mamy wrażenie, że  kolejny raz tracimy nasz cenny czas, że nasze starania idą na marne. Ale chyba właśnie w życiu o to chodzi, żeby nieustannie do czegoś dążyć, o czymś marzyć, żeby gonić tego "króliczka". Gdybyśmy mieli to wszystko, co nam się tylko w tej naszej głowie nakreśli, czy wtedy bylibyśmy szczęśliwi? Mając wszystko na tacy? To byłoby zbyt proste. Nie odczulibyśmy tej prawdziwej satysfakcji i zadowolenia. Cieszmy się tym, co już mamy, co zostało nam dane, ale nadal podążajmy i osiągajmy.
Zostawiam Was z tym krótkim tekstem i mam nadzieję, że wywoła on chwilę refleksji.




Marynarka: Bershka   T-shirt: Stradivarius    Shorty: Pull&Bear
Copyright © 2016 Pugslovefood&fashion , Blogger