sobota, 17 czerwca 2017

MInimalizm - po minimum?

MInimalizm - po minimum?

Minimalizm to styl, który jest chyba najbliższy mojemu sercu. Uważam, że najprostsze rozwiązania zawsze najlepiej się sprawdzają zarówno w życiu, jak i w modzie. Słowami opisującymi to podejście do mody są: zachowawczość, smak, wyważenie, harmonia, czystość, spokój.


Cechami tego stylu są przede wszystkim ciekawa, często zgeometryzowana konstrukcja ubioru, bogactwo faktur materiałów oraz neutralna kolorystyka: beże, szarości, granaty, czerń i biel. Pod względem tej ostatniej cechy, minimalizm nie do końca mi odpowiada. Lubię przełamać tę kolorystykę jednym, mocnym, wyróżniającym się kolorem. Często dominantę w mojej stylizacji stanowią dodatki.  
Minimalizm to sposób ubierania się, przy którym nie trzeba dużo kombinować i który zawsze będzie odpowiedni. Dla mnie jest to tzw. "bezpieczny styl". Dla jednych będzie strzałem w dziesiątkę, stanie się nawet sposobem na życie. Innym jednak wciąż będzie czegoś brakowało, wciąż będzie za mało. Uważam, że minimalizm to prostota, a prostota to elegancja i klasa.
Można jeszcze inaczej na to wszystko spojrzeć. Ubieranie się w ten sposób to nie lada wyzwanie, ponieważ sztuką jest stworzyć coś oryginalnego, posiadając tak małe środki i niewielkie pole manewru.


Pamiętajcie, że w 99% sprawdza się reguła - MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ
Zgodnie z tą świętą zasadą minimalizmu kończę ten post.



czwartek, 15 czerwca 2017

Nieco grubsze naleśniki - pancakesy

Nieco grubsze naleśniki - pancakesy

Dziś leci do Was mój specjał, tzn. nie do końca, ponieważ ja jestem mistrzem naleśników. Robię je stale i wytrwale, z przeróżnymi dodatkami od 6-tego roku życia. Moje naleśniki na pewno pojawią się na tym blogu w niedalekiej przyszłości, za to w tym wpisie odnajdziecie prosty przepis na pancakesy, czyli puszystszą i grubszą wersję naleśników.

Potrzebujecie:

Przygotowanie: 
1. Mąkę przesiewamy, aby nie była taka zbita, tylko nabrała powietrza. Dzięki temu ciasto będzie jeszcze pulchniejsze. Mieszamy ją z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli.
2. Masło rozpuszczamy w rondelku. Niech troszkę przestygnie.
3. Do przygotowania ciasta nie potrzebujemy miksera. Trzepaczka w zupełności wystarczy. Roztrzepujemy jajka i dolewamy mleka. Po kolei dodajemy pozostałe składniki: mąkę z proszkiem i solą, cukier puder, na końcu rozpuszczone masło.
4. Taką mieszankę odstawiamy na ok. 15 minut.
5. Pancakesy smażymy na patelni teflonowej na średnim ogniu. Nie używamy już tłuszczu! Dodane masło spełni odpowiednią rolę. Do przewracania użyjcie szerokiej łopatki, aby placki się Wam nie rozwaliły. Z powyższej ilości ciasta otrzymacie ok. 8-10 placków.
6. W trakcie smażenia pancakesów, a trochę to trwa, przygotowujemy kąpiel wodną i rozpuszczamy czekoladę. Bierzemy rondelek wlewamy trochę wody, umieszczamy nad nim miseczkę z czekoladą i doprowadzamy wodę do wrzenia.
7. Truskawki oczyszczamy z ogonków i przekrawamy na połówki.
8. Usmażoną górę pancakesów dekorujemy truskawkami, czekoladą i listkami mięty.
Powodzenia!
 

wtorek, 13 czerwca 2017

A capsule wardrobe - kombinacje z kombinezonami

A capsule wardrobe - kombinacje z kombinezonami

Kombinezony to jedne z moich ulubionych elementów garderoby. Dlaczego? Stanowią one dla mnie bardzo uniwersalny, a zarazem najbardziej oryginalny asortyment naszych szaf.


Możemy je nosić o każdej porze roku. Projektanci prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych fasonów. Zimą i jesienią obowiązują te z długimi nogawkami i rękawami. Wiosną i latem mamy ich lżejsze, skrócone wersje. Cały charakter naszej stylizacji będzie głównie zależał od surowca, z jakiego nasz kombinezon jest wykonany. Dzianina - nada sportowego looku, lejąca, błyszcząca tkanina - klasy. Ponadto te stylizacje, w których kombinezon pełni główną rolę możemy dopełniać dodatkami. Z balerinami będzie wyglądał casualowo, natomiast szpilki i kopertówka nadadzą mu wydźwięk wieczorowy, bardziej uroczysty. Dlatego też połączenie spodni i bluzki uważam za bardzo uniwersalne rozwiązanie. Rano do pracy kombinezon zestawiamy z płaskimi, wygodnymi butami, po godzinie 16 zmieniamy obuwie i jesteśmy gotowe na randkę.


Moim zdaniem kombinezony są również dobrym wyborem na uroczystości, takie jak wesela, komunie. Większość pań nie ma odwagi na eksperymenty tego typu, wolą tradycyjne sukienki, dlatego to jest szansa dla nas, aby wyróżnić się i zabłysnąć.
Znalazłam wiele zasad opisujących sposoby dobierania odpowiedniego kombinezonu, jednak w obyciu jest to dość trudny element garderoby i te reguły należy potraktować z przymrużeniem oka. Lepiej poświecić trochę czasu w przymierzalniach i najzwyczajniej mierząc różne fasony dobrać ten odpowiedni do swojej sylwetki.
A Wy, moje Drogie lubicie skafandry tego typu? Czy jesteście tradycjonalistkami? Jestem ciekawa Waszych opinii.


Kombineon: H&M   Buty: Zara
Fotografie: Ja i NATALIA STĘPLEWSKA - kontakt

czwartek, 8 czerwca 2017

Szata zdobi czy nie zdobi?

Szata zdobi czy nie zdobi?




Czy to, jak wyglądamy i prezentujemy się światu ma znaczenie? Czy nasz codzienny strój jest istotny? Czy warto poświęcać temu tyle uwagi i czasu? 
Oczywiście, że T A K.




Praca nad swoim wyglądem, to nic innego jak dbanie i troszczenie się o swoją osobę. Gdy to robimy czujemy się dobrze, nasze samopoczucie poprawia się, jesteśmy szczęśliwi i tą pozytywną energię przekazujemy dalej w świat. Wszyscy na tym korzystają, my i ludzie wokół nas. Ponadto uważam, że zadbana "ja" to wyraz szacunku do drugiego człowieka. Przypuśćmy, że umawiamy się na jakieś bardzo ważne, biznesowe spotkanie lub idziemy na ślub, ubierzemy trampki i dresy? Raczej nie, będziemy chciały odegrać pewną rolę, dostosować się strojem do określonej sytuacji. Myślę, że każdy z nas ma taki mechanizm w głowie, dotyczący chęci przystosowania się do pewnych zasad związanych z daną sytuacji. Dostosowujemy się, ponieważ potrzebujemy poczucia akceptacji ze strony innych osób. Przygotowanie odpowiedniego wizerunku to nic innego, jak wyraz szacunku do drugiego człowieka.


Nasza "szata" ma wpływ na to, jak jesteśmy postrzegani przez innych. Ze stroju można wiele wyczytać, na przykład: jaką ktoś preferuje muzykę, czy należy do jakiejś subkultury, kim może być zawodowo. Ubiór wpływa również na to, jak będziemy traktowani. Zdziwione? Tak jest, naprawdę... Inny stosunek będziemy miały do faceta w podartych dżinsach i rozciągniętym podkoszulku, a inny do pana w garniturze. Jeżeli chcemy być traktowane dobrze - jak damy, musimy wyglądać jak damy.

Wiem, że praca nad sobą to wieczna walka. Jest jak "niekończąca się opowieść", ale warto! Niech szaty Was zdobią...
 Pozdrawiam.

Sukienka: Mango   Buty: Ryłko  

wtorek, 6 czerwca 2017

Coś, co naprawdę lubisz

Coś, co naprawdę lubisz

Świat dziś jest taki, że kręcimy się w kółko. Co dzień to samo. Czuję się, jakby ktoś przewijał wciąż tę samą taśmę. Ten sam scenariusz, ten sam film, w którym jesteśmy aktorami. Rano budzimy się, wstajemy, potem prysznic, śniadanie, praca, powrót do domu, obiad, telewizja, może książka i sen. Znacie to? Czujecie ten marazm? Tę nudę? Jeżeli tak, nadszedł czas, abyście wyrwali się z tej rutyny i zaczęli robić coś, co naprawdę lubicie. Na pewno jest jakaś rzecz, czynność, aktywność, której zawsze chciałaś/łeś spróbować.


Lista możliwości jest nieograniczona...
- sport: bieganie, jazda na rowerze, rolkach, wspinaczka, boks
- muzyka: gra na gitarze, pianinie, perkusji, śpiew
- zwierzaki: posiadanie psa, kota, chomika, papugi
- gotowanie: śniadania, obiady, desery
- uroda: makijaż, włosy, paznokcie
- literatura
- myślenie: inteligentna rozrywka, szachy, puzzle, gry karciane
- taniec
- natura: spacery, wędkowanie
- fotografia
- wnętrza: gospodarowanie własnej przestrzeni, renowacja mebli
- szeroko rozumiane DIY


Jest tyle wariantów, tylko trzeba zapytać siebie: "Czego chcę? Co sprawi mi radość?" i ruszyć swój tyłek, zrobić ten krok do przodu. Dosyć użalania się, że Wasze życie nie jest do końca takie, jak byście tego chcieli i oczekiwali. Posiadanie pasji, własny rozwój mogą sprawić, że wszystko, co teraz uważacie w Waszym życiu za niefajne, przestanie się liczyć. Samorealizacja sprawi Wam tyle zadowolenia, że zapomnicie o głupotach. Ja jak na skrzydłach latam na swoje lekcje śpiewu. Dają mi one tyle frajdy i satysfakcji, że ładują moje akumulatory na cały tydzień.
Najważniejsze jest to, żebyście nie zamykali się w domu i nie mówili, że wszystko jest bezsensu. Otóż moi drodzy/drogie to wszystko ma ogromny sens, jeśli tylko zajrzycie głębiej i posłuchacie. Powodzenia w odkrywaniu siebie.

 T-shirt: Mango   Shorty: Pull&Bear   Koszula: sh   Trampki: Converse   Torba: Reserved

niedziela, 4 czerwca 2017

Lato - co nosić w upalne dni?

Lato - co nosić w upalne dni?

Każda pora roku rządzi się własnymi prawami i nie ma innego wyjścia, jak dostosowanie się do nich. Za oknem prawdziwe lato .Gdy chcemy czuć się dobrze, komfortowo (a chcemy), musimy przestrzegać kilka podstawowych zasad.


Surowiec
Temperatury latem są wysokie, czasem nawet bardzo, dlatego najważniejszym i podstawowym czynnikiem, który wpływa na nasze samopoczucie podczas noszenia rzeczy jest skład surowcowy materiałów, z których są wykonane. Czytajcie metki i wybierajcie ubrania, które w składzie mają: bawełnę, len, wiskozę, jedwab. Ma być lekko i przewiewnie. Jeżeli chcecie uniknąć ugotowania, zrezygnujcie z poliestrów. Najczęściej niestety jest tak, że te wszystkie super sukienki, kombinezony, bluzeczki są wykonane właśnie z PES, wtedy decyzja należy do Was albo szukacie dalej, albo zewnętrznie piękny wygląd połączony jest z dyskomfortem.

Konstrukcja
Latem preferuję większe formy ubrań i związaną z nimi przewiewność. Lubię czuć przestrzeń pomiędzy tkaniną a skórą. Tak naprawdę to, czy wolicie ubrania dopasowane, luźniejsze czy oversize jest sprawą indywidualną i zależy od własnych odczuć i upodobań.

Długie czy krótkie
Niektórzy latem lubią się "rozbierać" i odsłaniać jak najwięcej ciała. Inni wręcz przeciwnie, nie chcą wystawiać swojej skóry na promienie słoneczne lub po prostu czują się lepiej w stylizacjach zasłaniających ręce i nogi. W tym drugim wypadku należy koniecznie decydować się na naturalne, przewiewne tkaniny.


Kolory
Ubrania w ciemnych kolorach szybciej się "nagrzewają" i robi się bardziej gorąco, natomiast te jasne odbijają promienie. Ponadto każdy miał pewnie taką sytuację, że gdy oparł się parę minut o fotel samochodowy, czuł "mokre" plecy. Na ubraniach w kolorze białym i czarnym plamy potu są niezauważalne.

Na głowę
W tej kwestii jest wiele rozwiązań do wyboru. Chusty, czapki, kapelusze. Ja jestem za tymi ostatnimi. Kapelusze nadają stylizacjom tego czegoś, są jak kropka nad "i", nawiązują do mojego ukochanego klimatu boho. Niestety w sieciówkach coraz częściej możemy spotkać się z tym, że tworzywem, z którego są wykonane jest najzwyklejszy papier, a ceny powalają.

Okulary
Jeżeli chodzi o ten aspekt, to zdecydowanie zainwestujcie w okulary z prawdziwego zdarzenia - z filtrami ochronnymi. Dbajcie o Wasze oczy!

Obuwie
Skóra, skóra i jeszcze raz skóra. Ewentualnie polecam materiałowe cichobiegi. Latem zrezygnujcie z tworzyw sztucznych chyba, że chcecie, aby Wasze stopy były przyozdobione plastrami, a stawiając każdy kolejny krok będziecie marzyły tylko o jednym, aby je zdjąć i wyrzucić.

Przedstawiłam Wam główne według mnie aspekty, które należy uwzględnić tworząc letnie stylizacje. Uwierzcie mi, że o tej porze roku uszczęśliwią Was przede wszystkim wygoda i komfort. Tym się kierujcie.


Sukienka: Mango  Torba: Zara  
Copyright © 2016 Pugslovefood&fashion , Blogger