czwartek, 7 września 2017

Sensualność kobiety


Uzewnętrznianie swojej kobiecości jest ścieżką, po której trzeba stąpać delikatnie i z wyczuciem. Bardzo łatwo zboczyć z tej drogi i wylądować na poboczu. Jak należy rozumieć termin sensualności? Mini, dekolt, czy eksponowanie naszych kończyn dolnych i biustu dadzą oczekiwany efekt? To nie jest takie proste, jakby się mogło nam wydać.


Odkrywanie zbytnio swojego ciała, to zdecydowanie nie jest dobry pomysł. Koleżanki będą wyrażały się o nas niepochlebnie, a mężczyźni zaczną patrzeć na nas jak na kawałek mięsa. A więc jak nauczyć się tej gry? Tego balansowania pomiędzy uwodzicielską sensualnością, a niepożądanym wulgaryzmem.


Uważam, że każda z nas ma to w sobie. W końcu jesteśmy kobietami. Na co dzień wolimy jednak pokazywać swoją silną stronę. Chcemy być twarde i mocne. Tacy faceci w spódnicach. Sensualność kojarzona jest z czymś kruchym, bezbronnym, czy dlatego ją ukrywamy? Nie należy sensualności mylić z seksualnością. Sensualność to nie rozbieranie się, wręcz odwrotnie. To umiejętność prezentowania się w sposób dość powściągliwy, niosący ze sobą nutkę tajemnicy. Biorąc pod uwagę tylko wygląd, sensualność rozumiem poprzez: czerwoną pomadkę, zalotny kosmyk na twarzy, zadbane dłonie i paznokcie, sukienkę opływającą nasze kobiece kształty, szpilki. Jednak wygląd to jedynie powierzchowność. Ważniejsze w tej kwestii są nasza postawa, sposób poruszania się, mowa, mimika, zapach, a przede wszystkim świadomość swojej osoby i pewność siebie. To jest w nas. To jest to, co elektryzuje i przyciąga innych. Sensualność to kuszenie, a nie odkrywanie wszystkich kart. Jedne to mają, inne muszą się tego uczyć, jeszcze inne w ogóle nie chcą bawić się w te gierki. Idealnym przykładem kobiety kusicielki jest dla mnie Beata Tyszkiewicz. Bardzo podoba mi się taki sposób bycia, ale czy da się tego nauczyć? Myślę, że takie kokietujące podejście to jest część osobowości tej pani. Moim zdaniem, gdy ktoś chce zachowywać się w ten sposób, a nie do końca to czuje, zaczyna się gra, to widać i czuć na kilometr. Wygląda to śmiesznie, niefajnie i zamiast być pełnymi wdzięku, stajemy się sztuczne, a nawet wulgarne.
A jak Wy zapatrujecie się na ten temat? Czujecie ten sposób bycia?

 
Sweterek, t-shirt: Zara   Spodnie: Top Shop   Torebka: Reserved   Ramoneska: vinted    Buty: Reebok 
Fotografie: NATALIA STĘPLEWSKA - kontakt

31 komentarzy:

  1. Bardzo dobry temat, co o nim myślę? Że takiego zachowania/stylu bycia człowiek nabawia się poprzez niektóre sytuację. Wiadomo, że nauka na siłę nic nie pomorze - no chyba że chcemy stworzyć dobry kabaret. Jednak z czasem, z przejściem wielu sytuacji każda z nas nauczy się być sensualna o ile można tak to określić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie, sensualność najbardziej widać w oczach i ruchach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sensualność ma każda z nas. Dla mnie to lekkość w poruszaniu się, ładny uśmiech i dobre maniery :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy ma coś w sobie i najważniejsze jest żeby to odkryć i nie wstydzić się tego. Do wszystkiego też trzeba dorosnąć :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ramoneski, ta ma taki cudowny kolor świetna stylizacja kochana 😘
    Buziaki :*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  6. Great post!
    I like it.

    I'm following you, I would be very happy if you can follow me back: http://sweetlife000.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jestem mało sensualna, chyba sensualność nie jest dla mnie ważna, ale tylko chyba ;) Natomiast bardzo mi się dziś podobasz, świetny ten ażurowaty sweterek z przydługimi rękawami, siermiężna kanciasta ramoneska i torebka z węża, pięknie to razem sepiowo działa :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję... ja też mam problem z tą sensualnością ;)

      Usuń
  8. niesamowicie! tekst klimatyczny, zdjęcia jeszcze lepsze! jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spodobała mi się kurtka ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Zachwycam się zdjęciami - i Tobą, i stylizacją i klimatem! rewelacja ;)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne zdjęcia mają właśnie ten klimat, a i stylizacja kobieca pięknie w niej wyglądasz, i ciekawie napisany post. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pugslovefood&fashion , Blogger