środa, 31 maja 2017

Droga do bycia sobą


W dzisiejszym świecie mody i wizerunku, kiedy wokoło szerzy się sztuczność, wielu ludzi nie chce iść tą ścieżką. Wiedzą oni, że ten kierunek jest niewłaściwy. Chcą odnaleźć prawdziwych siebie - ludzkie postacie, a nie karykatury i pajace na sznurku. To się nazywa poszukiwanie własnego stylu.
Co to właściwie znaczy "mieć styl"? Kto go ma, a kto nie? Czy kobiety, dziewczyny podglądające blogerki i naśladujące ich stylizacje, nie mają własnego stylu? Tę sytuację można porównać do postrzegania świata i myślenia. Gdy zgadasz się z drugą osobą, podzielasz jej wizje, to znaczy, że nie masz własnego zdania? Niezupełnie.


Jesteśmy różni, a jednak tak podobni. Oczywiście, że możemy ubierać się w podobnym stylu, podpatrywać innych, jeżeli tylko jest to zgodne z nami. Nikt nie ma prawa nam tego zabronić.

Nie należy jednak sugerować się za bardzo nowościami modowymi, aby nie doprowadzić do sytuacji, że powodem noszenia danego ciucha są tylko trendy. Kreowanie stylu to długa i kręta droga, której tak naprawdę nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Nie ma jej końca, biegnie wraz z naszym życiem i zależy od wielu czynników:

1. miejsca, w którym żyjemy
2. warunków pogodowych tam panujących - dostosowujemy obuwie, a okrycia wierzchnie nosimy lub nie
3. naszej profesji - inaczej wygląda szafa prawniczki, a inaczej malarki
4. wieku - coś przystoi albo nie, są zasady, których zazwyczaj należy przestrzegać: odpowiednia długość rękawów, spódnic, brak makijażu
5. etapu życia - singielka, żona, matka 5 dzieci, ich szafy będą się różniły
6. statusu - kasa wiadomo
7. partnera - w poście "Modopartner" pisałam o tym, aby nie uzależniać swojego wyglądu od naszej drugiej połówki, jednak niektórzy tak po prostu robią


Lista czynników zakończyła mi się na szczęśliwej siódemce. Uważam, że ogromny wpływ na nasz styl ma czas i nasze doświadczenia. Gdy w ręce wpadną mi zdjęcia sprzed kilku lat, nie mogę uwierzyć, jak bardzo się zmieniłam. Nie wiem wtedy czy się śmiać, czy płakać. Też tak macie? Pewnie za rok, dwa przeglądając stare posty również będę miała zlewę z moich stylizacji, a w głowie będzie krążyło: "Jak ja mogłam to założyć?". My się zmieniamy, nasz charakter i osobowość się kształtują. Pracujemy nad sobą i w związku z tym nasz styl cały czas ewoluuje. Jeżeli mówimy o kimś: "on ma swój styl", to znaczy, że żyje w zgodzie z sobą. Podąża za wewnętrznym głosem. Nikt nigdy nie będzie wierny jednemu kierunkowi, nie będzie całe życie ubierać się tak samo. To, z czym dziś nie możemy się rozstać, jutro będzie nieważne. Cieszmy się tym, jacy jesteśmy teraz, bo nadchodząca przyszłość na pewno nas zmieni. W jakim kierunku podążymy?

Styl to rozwój, przemiana, proces, który trwa całe nasze życie.



T-shirt, shorty: Pull&Bear    Klapki: Birkenstock   Łańcuszek: Yes

18 komentarzy:

  1. Czy mogłabyś przybliżyć pisząc "4. wieku - coś przystoi albo nie, są zasady, których zazwyczaj należy przestrzegać: odpowiednia długość rękawów, spódnic, brak makijażu".
    Jaka jest odpowiednia długość rękawów i kiedy brak makijażu jest nieodpowiedni?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. No fakt nie sprecyzowałam tego... wydaje mi się, że gdy jesteśmy już w starszym wieku, najlepiej przestawić się na określone długości elementów ubrań, ponieważ nasza skóra przestaje być sprężysta, niestety grawitacja działa i wiem, że starsze kobiety nie lubią zazwyczaj pokazywać tzw. "pelikanów" czy kolan. Jest to tylko i wyłącznie kwestia dobrego samopoczucia, jeżeli to komuś nie przeszkadza albo ćwiczy i ma piękne ciało, nie ma problemu. ;) Co do makijażu chodziło mi o to, że jego brak jest pożądany, gdy jesteś dziewczynką, nastolatką, do mniej więcej 18-tego roku życia, wtedy zdecydowanie atrakcyjniejsza jest naturalność, dziewczęcość niż full makeup. Tak też powinno być przez całe życie, niestety dla wielu dorosłych kobiet makijaż jest rzeczą nieuniknioną, ponieważ niestety rzadko zdarza się ktoś z idealną cerą. Często jest tak, że chcemy troszkę przykryć swoje niedoskonałości. Sama jestem zwolenniczką jedynie lekkich podkładów i tuszy. Gdy pisałam szkic tego posta miałam do tego punktu dopisane - wszystko dla lepszego samopoczucia i własnego komfortu - może nie powinnam tego ucinać, wtedy byłoby to bardziej jasne. Następnym razem postaram się bardziej precyzować mój tok myślenia. :) Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy ja wiem... w mojej szafie jest mnóstwo staroci... które wciąż lubię nosić :). Chociaż... mój styl na pewno się zmienił... haha... 15 lat temu nie miałam żadnego, brak kasy sprawiał, że ciuchy były ostatnią rzeczą o jakiej myślałam (dlatego chyba tak ich teraz pożądam;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... ja również mam wiele ciuchów z minionych lat, ale tak naprawdę to jak je noszę, z czym je zestawiam wygląda teraz zupełnie i inaczej niż kiedyś.

      Usuń
  4. cóż, na temat własnego stylu można by było wiele mówić ;) moim zdaniem style odnosi się przede wszystkim do tego, jak czujemy się sami ze sobą, z tym jak wyglądamy ;) jedni lubią wyglądać modnie i być ubrani w to co odpowiada najnowszym trendom, a inni mają to w nosie i noszą to, co im się podoba bez względu na to czy jest to na czasie, czy nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O właśnie! Duża część osób jest posądzana o to, że kopiują innych, kiedy oni szukają inspiracji. Super, że poruszyłaś taki temat. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piesek jest cudowny, cały wystrój, treść miło się czyta, a Ty wydajesz się bardzo sympatyczna. Powodzenia w blogowaniu
    Pozdrawiam
    http://noa-artpage.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, miło mi to słyszeć... :)

      Usuń
  7. No niestety teraz często tak bywa, że dziewczyny noszą to co jest modne, a niekoniecznie to, co pasuje do ich sylwetki, mają to chyba gdzieś, tak ślepo podążając za modą :/
    a pozniej takie karykatury chodzą po mieście :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę karykatury, ale także i po prostu kopie...

      Usuń
  8. Zgadzam się z tym co napisałaś! Świetny post <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Tytuł mnie troszkę zmylił. Nie sądziłam, że wpis będzie o stylu ubierania.
    Ja uważam, że brak makijażu przystoi każdemu. ;) Chociaż oczywiście w niektórych miejscach pracy jest on wymagany przez pracodawcę. Generalnie masz rację z tymi punktami. :) Styl zależy od wielu czynników i ewoluuje w czasie.
    Bardzo "stylowe" zdjęcia. :D Podobają mi się.
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pugslovefood&fashion , Blogger